FreeCommander. freeCommander to okienkowy klon popularnego niegdyś menadżera plików - Norton Commandera. Nie ukrywamy, że aplikacja jest przydatna zwłaszcza osobom, które dużo pracują na plikach lub pamiętają czasy DOS'a i tym samym wywodzą się ze starej szkoły. Zaletą freeCommander'a jest przysłowiowa dostępność wszystkich podstawowych opcji systemu, z których najczęściej korzystamy. Starsze osoby na pewno pamiętają, że F5 kopiuje plik, a F8 go kasuje. Reszta klawiszologi prezentuje się wiernie w stosunku do NC. Miłym dodatkiem są ikonki zasobów typowo Windowsowych, co pozwala nam np. na szybki dostęp do Panelu Sterowania czy zasobów Pulpitu. Program można również odpowiednio skonfigurować w zależności od potrzeb. Podsumowując, freeCommander nadaje się doskonale do podstawowych operacji związanych z pracą na plikach i dysku. Program docenią zarówno mniej jak i bardziej zaawansowani użytkownicy.